Dzikie trzciny na Solidarności

Parę lat temu, kiedy pas zieleni na al. Solidarności był porośnięty tylko trawą, zauważyłem, że coś tu rośnie, co nie powinno 🙂 Kępka trzcin, która znalazła sobie podmokłe miejsce przy rynnach wylewających wodę z wiaduktu. Zielona czuprynka łatwa do przeoczenia, widoczna przez moment podczas wjazdu pod wiadukt ul. Smorawińskiego, jadąc od centrum. Lubiłem na nie popatrzeć, bo były to rośliny kojarzące się z jeziorem, stawem, przyrodą, odpoczynkiem – w środku miasta, w całkowicie zurbanizowanej i nieprzyjaznej przestrzeni. Coś tak zaskakującego i niesfornego, mój prawie prywatny mikro rezerwat przyrody. Kibicowałem im, ale też zauważyłem, że są koszone razem z trawnikiem. Mimo to odrastały. Tym razem, w czerwcu 2019, zauważyłem, że kosiarze oszczędzili je. W 2018 roku obsadzono pas zieleni trawami i krzewami, więc pewnie doszli do wniosku, że może być to część kompozycji. Oby jak najdłużej tak zostało. Może pojawią się pałki?

Odkrywca (tekst i fotografie): Marcin Skrzypek

  • IMG_20190622_144930
  • 20190622_144846
  • IMG_20190622_145223
  • IMG_20190622_145041
  • IMG_20190622_144956

Zobacz inne skarby w tej kategorii:

PARTNERZY: