Komisja i Mieszkańcy nominowali 12 Skarbów do finału! Głosowanie 6-13.11 w „Gazecie” i „Dzienniku”

Poniżej przedstawiamy 12 Skarbów (po 3 w 4 kategoriach) nominowanych do finału, na które będzie można głosować na stronach „Gazety Wyborczej” i „Dziennika Wschodniego” w dniach 6-13.11, czyli od piątku do piątku 🙂 Po jednej z nominacji na kategorię pochodzi od mieszkańców, którzy lajkowali ulubione zgłoszenia na stronie Skarbów do 3.11. Dwie pozostałe nominacje wybrała Komisja Nominująca, której skład i podsumowanie pracy przedstawiamy na dole.

MIEJSCE

Szeroki widok na środek podwórka. Na pierwszym planie fontanna. W głębi kolorowe leżaki. W głębi kolorowe leżaki. Dalej cień i niebiesko oświetlona ściana pałacu. Prawy kąt podwórka tonie w mroku, dając wrażenie przytulności. Od góry z cienia zwieszają się na długich przewodach żyrandole w różnych kolorach i kształtach.

Ogródek artystyczny „Podwórko” na Staszica  (głosami mieszkańców, 178)

Miejsce, gdzie architektura spotyka się z przyrodą, bez rywalizacji i dominacji. Stare drzewa w tych starych murach są „zaopiekowane”, wrażenie robi wielkość i przestrzenność ich koron tworzących naturalne sklepienie. Do tego ozdobne lampy dające “domowe” światło powodują przyjemne wrażenie bycia jednocześnie na zewnątrz i wewnątrz. Harmonia kontrastów: stare-nowe, architektura-natura, wnętrze-dwór. Fontanna z rzeźbą i miejscami do siedzenia nadaje miejscu charakter i spójność. Niby miejsce komercyjne, a swojskie, wykorzystujące zastane walory.

 

Wąwóz w całej okazałości, wygląda bardzo dziko, szereg osób idących jego wąskim dnem, widoczne leżące na zboczach gałęzie..

Wąwóz lessowy na osiedlu Górki

Szczypta dzikości i natury w środku miasta. Należy do sieci tzw. uroczysk, czyli najdzikszych miejsc Lublina zinwentaryzowanych przez zespół z Architektury Krajobrazu KUL. Dziedzictwo przyrodnicze, ostoja bioróżnorodności. Są one reliktami dawnego ukształtowania i dawnej przyrody Lublina i okolic. Sama świadomość, że mamy takie coś w środku miasta przywraca poczucie równowagi i powoduje, że robi się cieplej na sercu. Natura, w której człowiek wydeptał sobie ścieżki ale tak, by nie przeszkadzać zanadto. Wymaga mądrej ochrony.

 

Kolaż zdjęć, format kwadratowy.

Ścieżki na Górkach Czechowskich

Sieć naturalnych ścieżek, często w zielonych korytarzach i tunelach z charakterystycznymi widokowymi wyjściami. Malowniczo meandrują̨ pomiędzy uroczymi zakamarkami. Mijane murawy kserotermiczne, czyżnie (wielogatunkowe zarośla niskich krzewów), wąwozy lessowe, łąki i laski przenoszą nas w inną rzeczywistość. Pozwalają mieszkańcom swobodnie oddychać, relaksować się̨, uprawiać sporty, fotografować, uczyć się̨ przyrody, geografii, biologii i historii. Naturalny „projekt”, do którego nie trzeba nic dodawać.

 

OBIEKT

Kadr wyprostowany. Balkon na świeżo odnowionej kamienicy, daszek z drobno pofalowanego materiału. Na nim po prawej tablica reklamowa z napisem "Adakemia kreatywności" w elipsie z kwiatów i doniczki z różnokolorowymi ażurowymi kwiatami na reszcie balkonu.

Balkon w podwórku na Zamojskiej 21  (głosami mieszkańców, 84)

Kwietna ozdoba podwórka ubogiego w zieleń. Kwiaty dosłownie wylewają się na zewnątrz. Pośród monotonii kolorystycznej i sterylności otoczenia balkon przyciąga ferią barw. Jest widoczny z ulicy i w ten sposób zaprasza do środka. Nie bez powodu. Należy on do Akademii Kreatywności, sąsiedzkiego klubu, w którym odbywają się wieczorki sąsiedzkie, gdzie kobiety mogą spokojnie porozmawiać, wypić herbatę, zjeść ciastko.

 

Widok wzdłuż płotu od początku Galerii. Widoczna cała długość chodnika. Powyżej korony drzew z liśćmi. Po lewej między drzewami prześwitują jezdnie Alei. Dwoje pieszych w oddali.

Galeria Saska przy Alejach Racławickich

Ożywia długi fragment Alei Racławickich, który bez niej pełniłby rolę tylko miejskiej „bieżni”, ponieważ nic innego tam się nie dzieje. Pasuje do studenckiego sąsiedztwa KUL i spacerowego charakteru Ogrodu. Daje bezpośredni choć mimowolny kontakt ze sztuką przechodniom, pasażerom i kierowcom, którzy być może nigdy nie byli w żadnej prawdziwej galerii. Nienachalnie lecz permanentnie wywiera wpływ na człowieka – absorbuje, intryguje, irytuje, oburza, zniesmacza, zachęca, zatrzymuje w biegu. Dzięki temu, że mijamy ją często, uczy i przekonuje.

 

Widok chodnika na ulicy Leszczyńskiego z jezdni. Ulica idzie w górę, w głębi widać wieżowiec na Wieniawskiej. Ogórdek jest założony na wąskim pasie zieleni. wypełnia go bujna zieleń, różne rośliny ogrodzone sznurkami na wielu patykach i na dole plastikiem usztywnionym powtykanymi przy krawężniku innymi patykami. Na rogu ogródka od strony jezdni tabliczka "Szanuj zieleń"

Najpiękniejszy ogródek uliczny w Lublinie na Leszczyńskiego

Wyraz troski mieszkańców o jakość przestrzeni publicznej. Dość rzadki przypadek dbałości o dobro wspólne. Jedno z pierwszych w centrum Lublina miejsc na ulicy, które zostały zadbane w ten sposób. Przykład, że może być ładnie w szarej czasem rzeczywistości miasta poza głównymi szlakami. Mijając go, ciepło myślimy o ludziach, którzy poświęcają czas i energię, by upiększyć kawałek ulicy.

 

WIDOK

Dwie kaminice-pałacyki widoczne z drugiej strony ulicy pod lekkim kątem, pierwszą kamienica jest ta bliższa PKP. Na pierwszym planie jezdnia, dalej chodnik, droga serwisowa, parkujące auta i budynki za drzewami już prawie bez kolorowych liści.

Pałacyki na Krochmalnej  (głosami mieszkańców, 23)

Dwie kamienice, dwie indywidualności. Powstały dla pracowników cukrowni. Po zlikwidowaniu zakładu i zbudowaniu ul. Lubelskiego Lipca stoją nieco osamotnione ale jeszcze bardziej widoczne. Najbardziej reprezentacyjny widok dzielnicy Za Cukrownią, często lekceważonej bo nieco zaniedbanej. Nieoczywisty, zaskakujący wiele osób mieszkających w Lublinie i przyjezdnych. Podobno czasem turyści widząc je z pociągu przychodzą później, by obejrzeć z bliska. Widok pełniący rolę lubelskiego „witacza” i kształtujący tożsamość ulicy.

 

Zbliżenie na część panoramy ze Starym Miastem między dwoma drzewami

Widok z Bronowic na Stare Miasto

Punkt widokowy między Bystrzycą oraz Bronowicką i Firlejowską. Jedyna historyczna panorama Lublina ukazująca go prawie tak, jak był widoczny z wielu kierunków przed rozbudową – jak miasto z dziecięcych bajek, położone na wzgórzach skupisko budynków, dachów i wież. Ogromny potencjał rekreacyjny przy bardzo wysokich walorach wizualnych. Można leżeć nad rzeką w centrum miasta i podziwiać jego historyczny widok, który przypomina, aby zwracać uwagę, jak i gdzie się buduje, żeby nie zasłonić czegoś ładnego.

 

Widok z lewej pod słońce spod Bramy Grodzkiej w górę ulicy Grodzkiej. Słońca nie wiedzać, głównym elementem jest plama słońca na bruku. Silny kontrast między cieniem i oświetlonym brukiem. Czarne postacie przechodniów z lekko rozjaśnionymi konturami rzucają czarne cienie na jasny bruk.

Widok pod słońce z Bramy Grodzkiej

Artystyczny efekt przypisany do miejsca, jego funkcjonowania i specyficznego oświetlenie: duże kontrasty, głęboki cień i oślepiające światło, sylwetki przechodniów w świetlistych konturach, słoneczny obrys bramy, pochyłość, faktura bruku. Ten widok można znaleźć u wielu lubelskich fotografów. Trzeba mieć trochę szczęścia, żeby na niego natrafić i wspaniale jest go fotografować ale najlepiej go przeżyć. Połączenie historii z codziennością i przypomnienie o mieście sprzed wieków.

 

INNE

Widok na podrówko z góry. Na jego środku kilka samochodów. Rzucają się w opczy rzędy kolorowych drzwi.

Kolorowe podwórko na Kunickiego  (głosami mieszkańców, 59)

Działanie prawdziwie rewitalizujące. Wzmacnianie relacji społecznych przy okazji poprawy przestrzeni z zachowaniem swojskiego, znajomego wyglądu miejsca. Prosty pomysł, a zmiana wielka i na długo. Miejsce powstało w trakcie realizacji projektu „Podwórka na temat czyli czarujemy przestrzeń dzielnicy Dziesiąta” z Budżetu Obywatelskiego. Mieszkańcy wraz z animatorami odnowili stare komórki, by podwórko stało się bardziej przyjazne. Dzięki temu przestrzeń zaczęła służyć jako miejsce spotkań sąsiedzkich.

 

Zdjęcie wielu czarnych worków ze śmieciami pod drzewem. Po lewej przyczepka kryta z workami. Pochmurnie, kwiecień, w głębi wąwóz i brzozowy zagajnik bez liści..

Akcja „Posprzątajmy Lublin”

Poza samym sprzątaniem, budowanie wspólnoty osób, która nie godzi się na zaśmiecanie przestrzeni wspólnych. Determinacja i wkład w budowanie społeczeństwa obywatelskiego, które interweniuje tam, gdzie system nie jest wydolny. Znaczenie ekologiczne, edukacyjne, integracyjne i budujące także dla osób, które w akcji nie uczestniczą. Dzieci uczą się od dorosłych, być może też śmiecący od sprzątających. Czasem podnosimy z ziemi śmieć, ale wiemy, że życia nam nie starczy by posprzątać ten las… ale gdyby ktoś mi pomógł?

 

Pięcioro dzieci z góry nad brzegiem zbiornika wodnego. Stoją na błotnistej ziemi. Od wody czwórkę odgradza deskowa barierka. Dwóch chłopców trzyma wędki.

Zabawy „Dzikich Dzieci”

Aktywność, w której ważne jest to, co dzieje się z dziećmi, gdy mogą bawić się swobodnie i wręcz dziko w zaaranżowanym otoczeniu Rezerwatów “Dzikich Dzieci”. Uczą się nowych kompetencji, samodzielności, sprawczości, kreatywności, pewności siebie i współpracy. Oswajają przestrzeń publiczną na dorosłe życie, dzięki czemu jako dorośli będą umieć dostrzegać i oceniać swoje otoczenie. Może zostaną obywatelami, dla których ważna jest ochrona środowiska, dbałość o otoczenie i aktywne działanie na rzecz wspólnoty. Nominacja “za target, czyli młode pokolenie” i “za to że mogę spróbować pokazać swoim dzieciom jak wyglądało moje dzieciństwo”.

 

Komisja Nominująca 2020 i jej praca

W tym roku Komisja Nominująca musiała obradować zdalnie, ale to dało szansę na jej rozszerzenie, bo zdalnie może współpracować więcej osób. Zorganizowano m.in. otwarty nabór do Komisji na grupie “Miasto dla Ludzi. Lubelski Ruch Miejski”. Dwie inne popularne grupy związane z tematyką lubelską nie były zainteresowane współpracą. Zaproszono też do udziału indywidualnie nowe osoby. Jeden zespół pracował na Facebooku. Pozostali mailowo.

Zdalne obrady Komisji polegały na tym, że każdy jej członek wysyłał po 2 swoje propozycje w każdej z 4 kategorii. Następnie sprawdzono, jakie zgłoszenia zostały zaproponowane do nominacji przez największą liczbę osób. Wszystkich zgłoszeń wziętych w ten sposób pod uwagę było 112 (z 2019 i 2020 roku). W sumie członkowie obu podgrup Komisji rekomendowali do nominacji 58 zgłoszeń (tyle uzyskało co najmniej jednej głos). Oznacza to, że rozrzut opinii był dość szeroki. Połowa zgłoszeń (58 / 112) zwróciła uwagę przynajmniej jednej osoby. W kilku przypadkach potrzebna była dodatkowa ankieta, żeby wyłonić finalistę, bo kilka zgłoszeń zostało zaproponowanych przez tyle samo osób.

Największą grupą wśród rekomendacji były drzewa i w ogóle zieleń (23 czyli 38%). Stanowią też one ⅓ ostatecznych nominacji (4/12). Szczególnie widać to w kategorii Miejsce, gdzie dwa zgłoszenia dotyczą dzikiej natury w sercu miasta. Można jednak powiedzieć, że ostatecznie nominacje do Skarbów 2020 są bardzo różnorodne i jest z czego wybierać.

Cieszy też duży, większy niż rok temu, udział mieszkańców w nominowaniu zgłoszeń poprzez lajkowanie ich na stronie Skarbów. Cztery wyłonione w ten sposób nominacje w kategoriach Miejsce, Obiekt, Inne i Widok uzyskały odpowiednio 178, 84, 58 i 23 głosy.

Skład Komisji Nominujące:

  1. Krystyna Andrzejuk – nauczycielka fizyki i wychowawczyni młodzieży, członkini Zarządu Lubelskiego Związku Inwalidów Narządów Ruchu
  2. Justyna Baran-Tatarczak – geografka, mieszkanka Lublina
  3. Dariusz Boruch – Przewodniczący Zarządu Dzielnicy Węglin Północny
  4. Tymoteusz Dębski – współtwórca Placu Zabaw Generała Sowińskiego
  5. Magdalena Długosz – kulturoznawczyni, Lubelski Ruch Miejski
  6. Barbara Jurkowska – terapeutka, Lubelski Ruch Miejski, kobieta z niepełnosprawnością
  7. Agnieszka Krawiec – dziennikarka Polskiego Radia Lublin
  8. Krzysztof Lipka – Pieszy Lublin, Radny Dzielnicy Śródmieście
  9. Bożena Lisowska – radna województwa lubelskiego, bizneswoman
  10. Aneta Lisowska – animatorka 3D
  11. Magdalena Nosek – aktywistka miejska
  12. Ewa Kipta – architekt, ekspertka ds rewitalizacji
  13. Szymon Pietrasiewicz – animator kultury, Pracownia Sztuki Zaangażowanej Społecznie „Rewiry”
  14. Marek Rybołowicz – dziennikarz tygodnika „Nowy Tydzień” w Lublinie
  15. Joanna Wawiórka-Kamieniecka – Noc Kultury, Warsztaty Kultury w Lublinie
  16. Barbara Wybacz – kulturoznawczyni, pracowniczka Biura Rozwoju Turystyki Urzędu Miasta Lublin

Dziękujemy!

Organizatorzy

Zobacz inne skarby w tej kategorii:

ORGANIZATORZY I PARTNERZY:

Organizator
Organizator
Współorganizator
Partner
Partner
Partner
Partner
Partner