Skwer im. Grażyny Chrostowskiej przy PKP

Skwer w pobliżu dworca kolejowego, w dzielnicy Dziesiąta, to ciekawe miejsce utworzone dopiero w 2015 roku. Nosi miano tragicznie zmarłej w 1942 lubelskiej poetki młodego pokolenia. Samo miejsce jest urokliwe i fotogenicznie. Więcej o skwerze – na podstawie wypowiedzi Jana Kamińskiego, architekta krajobrazu, przewodniczącego Rady Kultury Przestrzeni, dla Rynku Kolejowego: „Plac jest atrakcyjnie zaaranżowany, a do jego budowy wykorzystano materiały wysokiej jakości. Zastosowano ciekawe detale (np. podkłady kolejowe). Posadzono roślinność, która z czasem spowoduje, że obecna surowość zostanie nieco złagodzona i miejsce stanie się jeszcze bardziej urokliwe. O samego początku bardzo pozytywne wrażenie robi oświetlenie. Istotnym elementem jest fakt, że to miejsce objęto monitoringiem, co daje poczucie bezpieczeństwa. Nawierzchnie ciągów komunikacyjnych są wygodne i ułatwiają przemieszczanie się osobom niepełnosprawnym. Tak więc stworzenie tego miejsca, to nie tylko ciekawa wizytówka kolei w mieście, ale także kolejny element poprawiający wizerunek dzielnicy Dziesiąta.”

Odkrywca: Dariusz Prażmo, Lubelski „flanering”

 

Warto dodać, że ważnym elementem jest tu oświetlenie, które bardzo ożywia i ociepla to miejsce, mając na względzie jego lokalizację koło torów, przy tunelu i ruchliwej ulicy niezbyt sprzyjającej spacerowaniu czy jeżdżeniu rowerem. Fakt, że ul. Kunickiego i okolice dworca PKP są nieco zaniedbane, sprawia, że taki skwer ma również działanie rewitalizacyjne. Uzupełnienie od Ewy Kipty, która też ustnie zgłosiła ten Skarb:

Skwer im. Grażyny Chrostowskiej powstał jako logiczne uzupełnienie prac konserwatorskich przy wiadukcie ulicy Kunickiego, pod torami kolejowymi. To miejsce było typową „czarną dziurą”: pełne chwastów z jakimiś rozpadającymi się barakami, zupełnie nieprzyjazne (wrogie) i bezużyteczne dla mieszkańców, dodatkowo zwiększało dystans między ulicą Kunickiego a dworcem kolejowym. Skwer łączy przestrzeń dworca – z przedłużonym tunelem prowadzącym na perony i do budynku dworca z dzielnicą Dziesiąta, a dzięki swej otwartości i prostocie aranżacji sprawia, że jest to przestrzeń odbierana jako bezpieczna (co jest radykalną zmianą w stosunku do wcześniejszego stanu). W układzie urbanistycznym tej części miasta stanowi dobre przygotowanie do planowanego intermodalnego węzła komunikacyjnego o znaczeniu regionalnym, zapewniając jego dostępność od strony południowo-wschodniej.

Urządzenie ścian i skarp okalających skwer jako kamienno-betonowych i zabezpieczonych siatką stalową, a porośniętych pnączami, daje gwarancję narastania intensywności zieleni w miarę upływu lat. Wydaje się, że gospodarz tego terenu nie wykazuje należytej dbałości o nasadzenia, które po upływie pięciu lat mogłyby być znacznie lepiej rozrośnięte. Mimo to skwer jest spokojną i bezpieczną enklawą przy ruchliwej ulicy, i tworzyłby bardzo dogodny skrót dla podróżnych, gdyby nie był tak często nieczynny, co może być nieprzyjemnym zaskoczeniem dla spieszących się na pociąg.

Choć w konkursie na Skarby Kultury Przestrzeni chodzi głównie o eksponowanie tego, co pozytywne, czasem trudno nie zauważyć pewnych niedociągnięć, jak w tym przypadku, w nadziei, że dostrzeże je i poprawi gospodarz miejsca. Skwer faktycznie wygląda, jakby był urządzony całkiem niedawno, sądząc po rozroście roślin. Jednak sprawia też wrażenie nieco pustego, jakby brakowało na nim jakiegoś silnego i malowniczego akcentu przestrzennego. Może mogłaby nim być lokomotywa lub właśnie wyższa zieleń.

  • Fot. Dariusz Prażmo
  • Fot. Dariusz Prażmo

Zobacz inne skarby w tej kategorii:

ORGANIZATORZY I PARTNERZY:

Organizator
Organizator
Współorganizator
Partner
Partner
Partner
Partner
Partner