Pamiątkowy pień na rondzie 100-lecia KUL

Jak głosi napis, jest to „Pamiątka po poprzednich budowniczych 'starego’ mostu w ciągu al. Warszawskiej nad rzeką Czechówką – pień i karpina drzewa wykopana z głębokości 7 m”. Po pierwsze wygląda to ładnie w sensie rzeźbiarskim i upiększa tę przestrzeń drogową wyjałowioną z jakichkolwiek nie-technicznych elementów estetycznych. Po drugie, jest to unikalny przykład pamiątki sztuki inżynierskiej. Musiał być ktoś, kto dowiedział się o tym znalezisku podczas budowy i uznał je za element dziedzictwa a nie zbędny obiekt do wywiezienia, jak to się normalnie dzieje. W dodatku był to budowlaniec, więc jedna z osób, których raczej nie podejrzewamy o taką wrażliwość. Bardzo sympatyczne. Warto też zwrócić uwagę na fakt, z jaką pieczołowitością został ten pień opisany. Po trzecie, jest to unikalny przykład dekoracji ronda i to obiektem niosącym pozytywistyczne wartości. Prawie wszystkie lubelskie ronda są puste (nie licząc roślin; wyjątki to „rondo z helikopterem” w Świdniku i ostatnio rondo z Masztem Niepodległości). Również na palcach może dwóch rąk da się policzyć tak dobrze eksponowane w Lublinie obiekty sztuki publicznej nie związane z martyrologią, walką o niepodległość itp.

Odkrywca (tekst i fotografie) – Marcin Skrzypek

  • 20190612_180217
  • 20190612_180333
  • 20190612_180856
  • 20190612_180255
  • 20181017_163612
  • 20190612_180355
  • 20190612_180650
  • 20190612_180122

Zobacz inne skarby w tej kategorii:

PARTNERZY: