Data publikacji: 31-05-2023
Głosowanie:
Alejki w Ogrodzie Botanicznym są wyjątkowe, bo w większości pokrywa je stary asfalt łatany wstawkami z cegieł, kostek lub betonowych płyt. Na pierwszy rzut oka może to sprawiać wrażenie prowizorki, ale łaty wykonano tak starannie, że wyglądają jak aplikacje z różnych materiałów dodane specjalnie dla urozmaicenia krajobrazu. Daje to specyficzny klimat upływu czasu i czyjejś cierpliwej opieki. Taka estetyka nazywa się w Japonii wabi-sabi. Ceni się w niej surowość, niedoskonałość, ślady upływu czasu, atmosferę nostalgii, pokorę i prostotę, piękno naturalnego starzenia się.
Alejki w Ogrodzie Botanicznym są wyjątkowe. W większości pokrywa je stary asfalt łatany wstawkami z cegieł, kostek lub betonowych płyt. Na pierwszy rzut oka mogą sprawiać wrażenie napraw zrobionych ze zbędnych materiałów z braku środków na remont. Łaty wykonano jednak tak starannie, że wyglądają jak „aplikacje” z różnych materiałów dodane specjalnie dla urozmaicenia krajobrazu. Nawet jeśli są to łaty z odłamków betonu, tworzą one mozaikę pasującą do wzoru spękań asfaltu. Połączenie różnych faktur i fraktalnego rozdrobnienia daje malarski efekt. Kiedy pierwszy raz zwróciłem uwagę na te chodniki, poczułem specyficzny klimat upływu czasu, tajemniczego ogrodu i czyjejś cierpliwej troski o estetykę. Mają one organiczny charakter i pasują do roślinnego krajobrazu. Dla kontrastu zamieszczam zdjęcie z nowej alejki pokrytej wszechobecną kostką, która jest nudna i banalna, taka sama wszędzie – na parkingu, na cmentarzu, na chodniku… Stare alejki w Botaniku są unikalne.
Długo myślałem, że to tylko kwestia indywidualnego gustu. Niedawno dowiedziałem się jednak, że istnieje specjalny styl, który posługuje się tą samą estetyką. Nazywa się wabi-sabi. Pochodzi z tradycji rozumienia piękna w kulturze japońskiej i ostatnio stał się modny w aranżowaniu wnętrz. Ceni się w nim surowość, niedoskonałość, ślady upływu czasu, atmosferę nostalgii, pokorę i prostotę, piękno naturalnego starzenia się. Dokładnie to widzę w starych alejkach Ogrodu Botanicznego. Ten ich urok jest autentyczny i niepodrabialny. Szkoda byłoby te alejki wyremontować w ramach jakiegoś „projektu inwestycyjnego”.
Odkrywca: Marcin Skrzypek
Mapa
Galeria

<a href="">ZAGŁOSUJ NA SKARB NA FACEBOOKU









