Data publikacji: 05-06-2023
Głosowanie:
Samorodny ogród deszczowy, który powstał w miejscu spływu wody deszczowej z wiaduktu. Znalazła tu dogodne warunki do życia kępa trzcin wyglądająca bardzo intrygująco i dekoracyjnie w tak nieoczekiwanym miejscu. Największe wrażenie robi tu kontrast natury i infrastruktury.
Parę lat temu, kiedy pas zieleni na al. Solidarności był porośnięty tylko trawą, zauważyłem, że coś tu rośnie, co nie powinno Kępka trzcin, która znalazła sobie podmokłe miejsce przy rynnach wylewających wodę z wiaduktu. Zielona czuprynka łatwa do przeoczenia, widoczna przez moment podczas wjazdu pod wiadukt ul. Smorawińskiego, jadąc od centrum. Lubiłem na nie popatrzeć, bo były to rośliny kojarzące się z jeziorem, stawem, przyrodą, odpoczynkiem – w środku miasta, w całkowicie zurbanizowanej i nieprzyjaznej przestrzeni. Coś tak zaskakującego i niesfornego, mój prawie prywatny mikro rezerwat przyrody. Kibicowałem im, ale też zauważyłem, że są koszone razem z trawnikiem. Mimo to odrastały. Tym razem, w czerwcu 2019, zauważyłem, że kosiarze oszczędzili je. W 2018 roku obsadzono pas zieleni trawami i krzewami, więc pewnie doszli do wniosku, że może być to część kompozycji. Oby jak najdłużej tak zostało. Może pojawią się pałki?
Odkrywca (tekst i fotografie): Marcin Skrzypek
Mapa
Galeria

<a href="">ZAGŁOSUJ NA SKARB NA FACEBOOKU









