Data publikacji: 30-08-2023
Głosowanie:
Wikana Residence na Alejach Kraśnickich wygląda jak ekskluzywna zabudowa uzdrowiskowa. Jest to przykład, że zieleń ma dużą wartość biznesową na rynku. Osiedle to zostało dopasowane do miejsca między koronami drzew i zaprojektowano wiele rozwiązań, by jak nie szkodzić ich korzeniom. Dzięki współpracy Urzędu Miasta, dewelopera i biura architektonicznego JPA - Jabłoński Pracownia Architektonicze udało się uratować drzewa, tworząc z tego wartość dodaną projektu architektonicznego i całej inwestycji. -> Udostępnij post na Facebooku
Miejsce: Wikana Residence, Al. Krasnickie 2i
Właściciel: Grupa Kapitałowa WIKANA
Projektant: JPA – Jabłoński Pracownia Architektoniczna
-> Udostępnij post na Facebooku
Dla inwestora powiązanie zespołu tych czterech budynków z otoczeniem wyraża ducha nowoczesnej architektury:
Budynki zaprojektowano w ścisłej relacji ze środowiskiem naturalnym, które jest jednym z najważniejszych walorów tego projektu. Budynki wpisano w przestrzenie pomiędzy drzewami, co jest przejawem współczesnego sposobu kształtowania architektury […]. Ich elewacje mają za zadanie nawiązywać zastosowanym detalem do otaczających je drzew. Zaprojektowane budynki doskonale wpisują się w nurt nowoczesnego budownictwa.
– czytamy na stronie Wikana Residence.
Jest to inwestycja inna niż wszystkie choćby dlatego, że na jej terenie znajduje się 9 pomników przyrody. Mieszkania mają dużo okien a ze względu na wpisanie budynków w nieregularną przestrzeń między drzewami, każde z nich ma niepowtarzalny rozkład pomieszczeń. Jest ich mniej niż w typowej inwestycji mieszkaniowej o porównywalnych skali, bo ilość przeszła w jakość. Mieszkania mają wyższy standard, który przyciąga klientów o większych wymaganiach.
Ta inwestycja była realizowana przez ponad 10 lat. Pierwszy projekt osiedla zakładał kontynuacje “zabudowy koszarowej” i wycinkę drzew. Na to jednak nie zgodził się Urząd Miasta stawiając warunek ochrony starodrzewu. Wtedy deweloper powierzył projekt nowemu wykonawcy – pracowni architektonicznej JPA – Jabłoński. Tomasz Jabłoński stykał się już wcześniej z takim wyzwaniem projektując budynki na ul. Wyszyńskiego 13 i 15 w Radzyniu Podlaskim (zob. fot. w galerii poniżej) oraz koncepcję zabudowy w parku przy dworze Sobieszczańskich na Węglinie z uwzględnieniem ochrony drzewostanu.
Dalsze prace przebiegały w ścisłej współpracy Wikana i pracowni JPA z Biurem Miejskiego Konserwatora Zabytków (Hubert Mącik) i Biurem Miejskiego Architekta Zieleni (Hanna Pawlikowska). Wspólnie uzgodniono “reguły gry” przyszłej zabudowy. Uznano, że kontynuowanie zabudowy nawiązującej do koszar nie ma uzasadnienia oraz określono które drzewa są zdrowe i muszą być chronione, a które można usunąć, bo są w złym stanie czy rosną w zbyt dużym zagęszczeniu, żeby mieć odpowiednią ilość światła. W uzgodnieniach tych brały udział dwie organizacje społeczne, z których jedna Stowarzyszenie Obrońców Wąwozów “Zimne Doły” np. przyczyniła się do ochrony rosnącego tam dębu czerwonego. Dopiero na pozostałym obszarze pracownia Tomasza Jabłońskiego zajęła się projektowanie zabudowy zgodnie z przyjętymi założeniami, m.in. aby sięgały maks. do odległości 1 m od obrysu koron.
W rezultacie powstały budynki o architekturze organicznie wpisanej w wolne miejsce między drzewami. Najlepiej widać to w rzucie z góry, jak zabudowa przyjmuje kształt koron drzew w negatywie. Naśladuje tym same drzewa, które wyrastają w wolnych miejscach, dopasowując się do otoczenia. Współczesna architektura ma czasem wymyślne kształty, bo z betonu można odlać dowolny kształt, lecz w tym przypadku nietypowa forma wynika ściśle z funkcji uzgodnionej w trójstronnej współpracy.
Ponadto alejki i dojazdy zostały zaprojektowane tak, aby chronić najwyżej położone korzenie. Większość z nich znajduje się poza obrębem korzeni, wszystkie mają wodopszepuszczalną nawierzchnię, poza dwoma miejscami, gdzie jezdnie umieszczono na estakadzie 0,3 m nad poziomem gruntu, by nie uszkodzić systemu korzeniowego. Tam, gdzie było to możliwe, sieci biegną pod budynkiem, a tam, gdzie nie dało się inaczej, umieszczono je w ziemi, ale nie poprzez wykopy lecz przewierty, aby zminimalizować ingerencję w systemy korzeniowe.
Pracownia JPA zadbała też o to, aby obrys dolnej kondygnacji nie wystawał poza dach. Udało się to dzięki zmniejszeniu przez Urząd Miasta limitów miejsc parkingowych. W celu uzyskania optymalnej ilości miejsc parkingowych pod budynkami zastosowano piętrowe podnośniki. Warto też wspomnieć, że osiedle zostało też wyposażone w zbiorniki na deszczówkę, a partery przeznaczono w nim na lokale usługowe.
Jest to przykład wyjątkowo harmonijnego i spektakularnego dizajnu łączącego zastaną zieleń i działalność gospodarczą. Można by je nawet nazwać symbiozą, uwzględniając, jak wielkiej presji inwestycyjnej podlegają tereny zielone w miastach.
Mapa
Galeria

<a href="">ZAGŁOSUJ NA SKARB NA FACEBOOKU









