Data publikacji: 23-06-2023

Głosowanie:

Skarb Jury 2023. Dobry pomysł nawet bez dużych nakładów pracy może zdziałać cuda. Potrzeba tylko działania w dobrej intencji, a resztę robi natura. Teren jest prywatny ale atrakcyjny widok służy wszystkim i tworzy pozytywny Piekarni Kuźmiuk oraz miasta, nie licząc korzyści ekologicznych. -> Udostępnij post na Facebooku

Pnącza na Piekarni Kuźmiuk na Furmańskiej

Odkrywczyni: Agnieszka Orłowska
Miejsca i opieka: Piekarnia Kuźmiuk (strona na Facebooku), ul. Furmańska 4

-> Udostępnij post na Facebooku

Piekarnia Kuźmiuk na ul. Furmańskiej 4 od lat bardzo dba o estetykę swojej siedziby. Do upiększających ją markiz nad oknami i tablic informacyjnych kilka lat temu dołączyły rośliny pnące, które tak rozrosły się na podwórku, że zaczęły być widoczne z ulicy. Dziś stanowią również jej ozdobę i dla wielu osób stały się znakiem rozpoznawczym tej piekarni, kiedy w 2022 roku udało się jej właścicielce Katarzynie Goławskiej uratować je przed wycięciem.

Piekarni Kuźmiuk przedstawiać nie trzeba, zapewne wszyscy lubelscy (i nie tylko) miłośnicy cebularzy ją znają. Warto za to przedstawić zielone nasadzenia na podwórku piekarni. W latach 2013-2014 Katarzyna i Artur Goławscy, właściciele Piekarni Kuźmiuk, zasadzili na podwórku piekarni rośliny: dzikie wino (winobluszcz trójklapowy), zimozielony bluszcz i milin amerykański. Przez 10 lat rośliny bardzo wyrosły i stały się integralną częścią podwórka, obrastając wszystkie budynki. Zieloność widzą także klienci przychodzący do sklepu, ponieważ dzikie wino zaczyna oplatać szyld piekarni.

Co dają takie nasadzenia? Piękny efekt wizualny, zieleń wiosną i latem, jesienią zaś liście dzikiego wina przyjmują wszystkie odcienie czerwieni, a zimą można zobaczyć owocniki milinu (długie strąki). Latem kwiaty pnączy stanowią pożywienie dla miejskich pszczół, a same pnącza chronią budynki przed przegrzaniem, dają cień, oczyszczają powietrze. Co ciekawe, pnącza te też izolują budynki od wilgoci, a korzenie odprowadzają wilgoć od fundamentów.

Dlaczego zgłaszam właśnie to miejsce? Stare Miasto w Lublinie nie jest najbardziej zieloną dzielnicą, dlatego warto zwracać uwagę na zielone inicjatywy osób tam pracujących i mieszkających. Współistnienie roślin i budynków na Furmańskiej 4 jest po prostu przepiękne. Właściciele piekarni pozwolili roślinom rosnąć po swojemu, nie niepokoili niepotrzebnym przycinaniem – oddali pnącza w ręce natury, a natura się im odwdzięcza.

Agnieszka Orłowska

Trzeba pokreślić, że pnącza nad Piekarni Kuźmiuk są nie tylko jej dekoracją, ale też oczkiem w głowie właścicieli a szczególnie Pani Katarzyny Goławskiej, która w 2022 roku obroniła je przed wycinką. Na pnącza skarżyli się sąsiedzi, a pisemny nakaz ich wycinki przyszedł z administracji bez żadnej próby rozmowy czy negocjacji:

Na szczęście okazało się, że jest to obszar wpisany do rejestru zabytków i wycięcie tych pnączy wymaga zgody Miejskiego Konserwatora Zabytków. Mając na względzie ich przyrodniczą i krajobrazową wartość, pełniący tę funkcję Hubert Mącik po prostu się nie zgodził, co zamknęło sprawę. Być może dzięki temu zdarzeniu Urzędu Miasta postanowił zasadzić dodatkowe pnącza w donicach w kilku innych miejscach Starego Miasta.

Mapa

Galeria

<a href="">ZAGŁOSUJ NA SKARB NA FACEBOOKU

Metadane

Data publikacji: 2023-06-23