Data publikacji: 07-09-2023
Głosowanie:
Skarby Mieszkańców 2023 (111 głosów). Dowód na to, że zabudowa przez dewelopera, to nie jedyny scenariusz i model biznesowy dla terenów rolnych w mieście. Konsekwentne działania właściciela i firmy Hemplab jako dzierżawcy stały się atrakcją o globalnym zasięgu i rozpoznawalnym wyróżnikiem tego miejsca jak i całego Lublina. -> Udostępnij post na Facebooku
Miejsce: pole między ul. Jantarową i Berylową, Węglinek
Właściciel: Janusz Wydra, rolnik
Dzierżawca: Spółka Hemplab
-> Udostępnij post na Facebooku
Słynne na świecie pole między blokami osiedla Węglinek Południowy, które urosło w opinii publicznej do symbolu oporu wobec deweloperów, w maju 2022 zostało obsiane przez Spółkę Hemplab konopią włóknistą, przez co stało się również świetnym przykładem symbiozy korzyści prywatnych i publicznych z połączenia biznesu i zieleni. Spełnia ono bowiem kilka funkcji na raz: jest reklamą i komercyjną uprawą dostarczającą mieszkańcom ładnego widoku z okien i wrażenia obcowania z przyrodą dzięki swojemu rolniczemu charakterowi.
Pole to przede wszystkim zabezpiecza między blokami nieco wolnej przestrzeni będącej terenem zielonym. Wcześniej Janusz Wydra uprawiał tam owies, pszenicę i rzepak. Wtedy dodatkową atrakcją był widok kombajnu robiącego żniwa miedzy blokami:
Kombajn zbierający owies był w piątek atrakcją wśród bloków lubelskiej dzielnicy Węglin Południowy. Miejskie żniwa filmowała nawet telewizja z Niemiec. Najsłynniejszy rolnik w Lublinie nadal nie zamierza sprzedawać pola deweloperom
– donosił Dominik Smaga w reportażu Lublin: Najsłynniejsze żniwa w mieście atrakcją dla mieszkańców i zagranicznych mediów [zdjęcia] (“Dziennik Wschodni”, 13.08.2021).
Janusz Wydra od lat uprawia pole w środku osiedla. Mieszkańcom to się podoba, bo wolą oglądać z balkonu prace rolne niż okna innych budynków. Ale nie tylko osiedlowi sąsiedzi są zachwyceni miejskim rolnikiem, Wydra stał się gwiazdą światowego internetu.
– pisał o nim Tomasz Kowalewicz w wywiadzie Opowieść o rolniku, który nie kłania się deweloperom. Właśnie żniwuje między blokami lubelskiego osiedla (“Gazeta Wyborcza Lublin”, 13.08.2021), który zakończył pytaniami o przyszłość:
– Inni sprzedali już ziemie. Państwo też to rozważacie?
– Nie wiem, co się wydarzy w przyszłości i jakie przyjdą czasy. Deweloperzy dzwonią do teścia regularnie, ale to są ciągle te same osoby. Zresztą bloki dookoła też oni postawili. Co rusz niepokoją go pytaniem, czy może już się namyślił. Przypominają się regularnie co roku. A on konsekwentnie odmawia. Sprzedać to można w moment, tylko pytanie, co robić dalej. […]
Podejrzewam, że na sprzedaż nigdy nie ma dobrego momentu, ale może jak skończy się covid, zaczniemy myśleć, czy coś z tymi ziemiami zrobić. Mamy dzieci, może im przydadzą się te pola, jak już nas zabraknie. Ostatnio zaczepiła mnie na osiedlu jedna pani. Kazała pozdrowić właściciela pól i powiedzieć, żeby tych pól nie sprzedawał, bo tu tak fajnie.
– Podobne życzenia ma wiele osób.
– I nawet się im nie dziwię. Ostatnio jak pryskałem pole, to tak popatrzyłem sobie dookoła – nie dość, że z każdej strony blok, to już rozstawiają się kolejne budowy. Przecież tam ni okna otworzyć nic, nic, ciągle tylko kurz i szum. […]
Popularność tego pola świetnie wykorzystała do swoich celów firma Hemplab, zakładając na nim uprawę konopi włóknistych. Nie umniejszyło to jego korzyści krajobrazowych dla mieszkańców, a jeszcze bardziej podgrzało wokół niego atmosferę pozytywnej sensacji:
Chcieliśmy odczarować wizerunek konopi włóknistych, które kojarzą się głównie z narkotycznymi właściwościami pokrewnej marihuany, czyli konopi indyjskich. Konopie włókniste natomiast nie mają właściwości psychoaktywnych i są od wieków uprawiane w celach przemysłowych. Kiedyś wyrabiało się z nich sznury, żagle, ubrania. Dzisiaj poza tekstyliami wykorzystuje się je też do produkcji materiałów budowlanych, kosmetyków czy suplementów diety. W latach 50-tych uprawy konopi włóknistej zajmowały na Lubelszczyźnie ponad 3 tys. hektarów.
– mówi Pan Szymon Włodarczyk, prezes Spółki Hemplab. Konopia włóknista jest więc nie mniej “lubelska” niż chmiel, z którego słynie nasz region. Ponieważ firma traktuje swoją osiedlową uprawę jako coś w rodzaju edukacyjnego happeningu, mieszkańcy mieli okazję przekonać się, że rośliny te nadają się na domowe bukiety, które pięknie pachną i podobno nawet odstraszają komary.
Jest to roślina jednoroczna i nieinwazyjna, którą można uprawiać nawet w swoim ogródku w celach dekoracyjnych. Trzeba to jednak najpierw zgłosić to do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, nawet jeśli chodzi tylko o jeden krzaczek:
- Pozwolenie na uprawę konopi we własnym ogródku, Kombinatkonopny.pl
Mapa
Galeria

<a href="">ZAGŁOSUJ NA SKARB NA FACEBOOKU

Metadane
KATEGORIE: Skarby 2023,Zgłoszenia
TYP: Skarby,Zgłoszenia
ROK: Skarby 2023
Data publikacji: 2023-09-07








