Data publikacji: 15-06-2023
Głosowanie:
Jestem miłośniczką pnączy. Mamy mały ogródek i mały, skromny domek. [...]
Jestem miłośniczką pnączy. Mamy mały ogródek i mały, skromny domek. Dzięki pnączom przybyło nam sporo metrów ogrodu w pionie a i sąsiedzi na tym zyskali bo zamiast smętnej ściany (szczytowa, ślepa ściana naszego domu stoi na granicy działki sąsiadów) mają kawał dodatkowej zielonej powierzchni. Na naszej ulicy (Krańcowa z jednej strony i Dywizjonów 303 z drugiej) jest jeszcze parę fajnych przykładów. Wygląda na to, że bluszczomania jest zaraźliwa.
Chcę podkreślić praktyczne zalety pnączy. Przy największej ulewie ściana pod liśćmi pozostaje sucha (nie przypadkiem domy w Anglii bardzo często są porośnięte bluszczem). Pnącza wysysają całą wilgoć z murów. W naszym domu porośniętym bluszczem nawet w największe upały jest chłodno (idealna, dodatkowa izolacja!).
Na zdjęciach oprócz ściany szczytowej można zobaczyć również widoki z podwórka. Choć nie są one dostępne publicznie, to jednak są częścią tej samej kompozycji co ściana szczytowa.
Wysyłam zdjęcia ściany szczytowej naszego domu. Jest widoczna z ulicy i właśnie od niej zaczęła się ‘moda’ na pnącza na naszej ulicy. Ślepa ściana na którą musieli patrzeć nasi mili sąsiedzi nagle zamieniła się w kawał zielonego, pionowego ogrodu i powiększyła ich gród o kilkadziesiąt metrów. Ta zielona ściana ma wiele zalet. Jej walor estetyczny wymieniam na pierwszym miejscu. O każdej porze roku wygląda odmiennie i za każdym razem cudownie. Załączyłam jej letni i jesienny wygląd (jesienią prawie każdego dnia zmienia kolory).
Pod szerokimi liśćmi dzikiego wina kryje się jeszcze inne pnącze – hedera. Hedera jest zimozielona i kiedy opadną liście z dzikiego wina pojawia się zimowa, zielona ściana. Hedera rośnie wolniej i jeszcze nie zarosła całej ściany ale na północnej ścianie naszego domu ten eksperyment dał taki właśnie efekt. Wygląda na to, że te dwa pnącza bardzo się lubią.
No i jeszcze jedna ciekawostka. Te piękne zielone powierzchnie są wielką stołówką dla pszczół podczas kwitnienia i dla ptaków, które pierwsze przylatują do nas na wiosnę (jagody dzikiego wina i hedery są ich wielkim przysmakiem).
Odkrywczyni: Magdalena Skiba
Mapa
Galeria

<a href="">ZAGŁOSUJ NA SKARB NA FACEBOOKU









