Data publikacji: 29-09-2023

Głosowanie:

Skarb Mieszkańców 2023 (369 głosów). Dekoracja Studia Wnętrz Da Vinci przypomina włoskie miasteczko. Swoboda kompozycji i różnorodność donic i roślin w dobrym guście. Skala działania wykracza poza żywą reklamę, bo czyni całą ulicę przyjemniejszą. Szacunek za wytrwałość w działaniu mimo trudności. -> Udostępnij post na Facebooku

Ukwiecone studio wnętrz Da Vinci na Zamojskiej

Miejsce: Studio Wnętrz Da Vinci, ul. Zamojska 43/1
Twórczyni: Jolanta Salamucha

-> Udostępnij post na Facebooku

Tu nie ma żadnej filozofii: po prostu pięknie wyglądają takie kwiaty i rośliny ozdobne na ulicy przy lokalu usługowym. Mieści się tu Studio Wnętrz Da Vinci. Połowa z ponad 80 roślin znajduje się wewnątrz. Miejsce jest narożne, eksponowane, więc wszystko tu widać bardziej niż gdzie indziej. Na zdjęciach z 2021 jasne prostokąty donic układały się do rytmu okien. W 2023 ten efekt zniknął, bo przybyło roślin, które tworzą teraz radosną, spontaniczną kompozycję wyrażającą piękno i różnorodność przyrody.

Marcin Skrzypek: Ma Pani tyle ozdobnych roślin przed lokalem, że chyba jest to również Pani prywatne hobby?

Jolanta Salamucha: Teraz tak, ale wcześniej nigdy nie było. W domu miałam tyle roślin, co każdy. Co prawda roślinne dekoracje zawsze mi się podobały, np. które widziałam w Grecji, ale nic poza tym. Do 2018 roku przez 11 lat mieliśmy lokal wewnątrz budynku, więc nie było tam miejsca na rośliny. Ale kiedy okazało się, że w nowym miejscu na Zamojskiej są okna, zaczęłam myśleć o ich ukwieceniu.

Czy coś panią specjalnie zainspirowało?

To było kilka rzeczy. Na początku miałam w lokalu same meble i było jakoś pusto. Chciałam ocieplić wnętrze, a potem odważyłam się wyjść z roślinami na zewnątrz. Tym bardziej, że gdy okna na zewnątrz były puste, siadali na nich przechodnie, aż szyby jęczały. Trzeba było coś z tym zrobić. W międzyczasie zmieniła się te moda wystroju wnętrz. Kiedyś w katalogach meblarskich panowała sterylność. Z czasem, jeżdżąc po targach i producentach mebli, zauważyłam zmianę. W ich dekoracjach zaczęły najpierw pojawiać się sztuczne rośliny, a potem żywe, tylko że wtedy jeszcze takie, które nie wymagały opieki, np. kaktusy i zioła.

Dla Pani opieka nad roślinami nie jest problemem?

Można powiedzieć, że złapałam bakcyla. Czasem są z tym kłopoty, ale gdy widzę efekty, że komuś się to podoba, przybywa mi motywacji. Na przykład wczoraj pochwaliły mój ogródek ze trzy osoby, a jedna pani specjalnie się wróciła, żeby mi powiedzieć, że dzięki niemu przyjemniej jej się chodzi po Zamojskiej. Kiedyś jakaś pani pochwaliła mnie przy przedstawicielu firmy, której produkty sprzedajemy. Widziałam uśmiech na jego twarzy. Był zadowolony, że współpracuje z miejscem, które robi dobre wrażenie na klientach.

Czy w kompozycji roślin kieruje się Pani jakimś stylem?

Podoba mi się styl, który widuję w np. Niemczech. Różne donice i rośliny, tak “domowo”, bez spinki. Co kto lubi, tym chce się podzielić z przechodniami czy sąsiadami.

Jak na rośliny przed Pani studiem zareagowali sąsiedzi?

Najpierw przez parę tygodni przekonywali mnie, że zaraz tego nie będzie, a potem, gdy zobaczyli, że kwiaty przetrwały, sami zaczęli ich pilnować. Kiedyś przyjechała do sąsiada romska rodzina z Niemiec i powiedziała, że dzięki tym kwiatom czują się jak u siebie, więc chyba udało mi się osiągnąć zamierzony efekt.

A jak wygląda sytuacja z wandalami?

Prawdziwe akty chuligaństwa zdarzają się rzadko. Raz na rok coś ginie albo jest niszczone. Niestety, można się spodziewać strat, kiedy kibice wracają z meczu. Częściej jednak spotykam się aktami bezmyślności i to głównie ze strony kobiet. A to ktoś urwie listek niby na zaszczepkę, ale nie wie, że z rośliny jednorocznej, więc to nic nie da. A to ktoś inny wyprowadza psa, który załatwia się na kwiatki. Raz widziałam starszą panią, która po prostu wzięła sobie moją doniczkę z lawendą i poszła.

Może w okolicy brakuje sklepu ogrodniczego?

Czasem bardziej niż roślin żal mi doniczek, bo zawsze wybieram jakieś ciekawe, niepospolite. Dlatego oo jednej z kradzieży umieściłam w doniczkach tabliczki z prośbą o zostawienie roślin w spokoju. I wtedy z kolei zaczęły się pojawiać prośby o zaszczepki.

 

Mapa

Galeria

<a href="">ZAGŁOSUJ NA SKARB NA FACEBOOKU

Metadane

Data publikacji: 2023-09-29