Data publikacji: 26-05-2023

Głosowanie:

Skarb Jury 2023. Przekroczenie tej bramy przenosi nas w klimat cieplejszych miast Europy. Dzięki winoroślom, rzeźbie ogrodowej i ławkom, znajdziemy tu gościnną atmosferę i ukojenie, nawet jeśli nie zdecydujemy się na posiłek w restauracji Makani Street Food. Warto tu przyjść również wieczorem dla efektownej iluminacji. -> Udostępnij post na Facebooku

Winorośl przy restauracji Makani na Świętoduskiej

Miejsce: podwórko na ul. Świętoduskiej 8
Odkrywca
: Mirosław Stefański
Inicjator: Adam Cichocki
Opieka: Makani Street Food, Adam Cichocki

-> Udostępnij post na Facebooku

Pnącze w podwórku na Świętoduskiej 8 towarzyszące restauracji Makani Street Food kojarzy się z klimatem ciepłych kraju, których kuchnię serwuje lokal. Winorośl starannie prowadzą właściciele podwórka, dbając też o całe otoczenie. Jest ona sukcesywnie przycinana, a towarzyszy mu fontanna i egzotyczne rośliny doniczkowe.

W krajach Południa liście są na wagę obniżenia temperatury do poziomu umożliwiającego normalne funkcjonowanie, o czym przypomina zielona dekoracja lokalu „Makani” z kuchnią azjatycką, prowadzony przez troje Nepalczyków. Należy on do Państwa Adama i Jadwigi Cichockich. Mieszkają oni pod Lublinem w otoczeniu zieleni i to właśnie stamtąd pochodzi winogron tworzący nad podwórkiem zielony baldachim. Nie była to jednak jedyna inspiracja do jego stworzenia. Pan Adam przez wiele lat pracował w Ukrainie, w okolicach Doniecka i Dniepropietrowska, gdzie wiele podwórek miało takie osłony przed słońcem. Jak mówi:

“Zmiękczają” one klimat spotkania, rozmowy. Ponadto ten winogron trochę tłumi odgłosy, co jest ważne dla mieszkającej wyżej lokatorki. To są bardzo dobre winogrona, ale same rośliny są dość ciężkie, więc w przyszłości trzeba będzie jej zainstalować system nośny.

Szamotowa rzeźba-fontanna stojąca na środku podwórka jest autorstwa rzeźbiarki i malarki śp. Barbary Cichockiej. Podobną ma swoim ogrodzie Juliusz Machulski. Fontanna działa (z przerwami na ewentualną konserwację) i jest podświetlana, podobnie zresztą jak i winogrona, więc warto odwiedzić to miejsce wieczorem. Ozdabiająca ją figura została zwieńczona żywymi roślinami, zgodnie z intencją autorki, czego przykład można zobaczyć na zdjęciu.

Dla postronnego obserwatora zaglądającego na to podwórko początki pnączy mogą się wydać skromne, co widać na zdjęciu z 2020 roku. Jednak już 2 lata później rozrosły się do imponujących rozmiarów, tworząc bardzo gościnny, zielony wystrój całego podwórka, zapraszając do środka obietnicą chłodu i kameralnej atmosfery. Różnicę dwóch lat widać w grubości głównych łodyg-pni. Charakterystyczną cechą tego zielonego zadaszenia jest jego ażurowość. Listowie tworzy tu delikatną okrywę, która rzuca cień, ale też przepuszcza słoneczne refleksy, a zwisające pędy dodają kompozycji secesyjnego uroku.

Tak prowadzone pnącza wymagają okresowego przycinania, więc w danym momencie mogą wyglądać inaczej niż na zdjęciach, które uchwyciły ich optymalny rozrost. Poza pięknym wyglądem stanowią doskonałą inspirację dla aranżacji innych podobnych miejsc, które mogą zmienić się nie do poznania dzięki zwykłym, niewiele wymagającym bluszczom, winoroślom i winobluszczom. Pnącze nie musi być zieloną ścianą, która powoli pokrywa dosłownie wszystko, lecz może być to również szlachetną rośliną ozdobną, jeśli się odpowiednio kieruje jej wzrostem.

Pierwotne zgłoszenie dotyczyło całego podwórka, które zasługuje na osobną uwagę i opowieść. Kiedyś, na początku XIX wieku, znajdował się tutaj warsztat naprawy powozów. Kamienica stanowiła swoisty „motel” dla woźniców i ich koni.

Mapa

Galeria

<a href="">ZAGŁOSUJ NA SKARB NA FACEBOOKU

Metadane

Data publikacji: 2023-05-26